KIM JESTEŚMY

Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego (OPP). Niesiemy pomoc dzieciom opuszczonym i osieroconym. Możesz przekazać nam 1% podatku. Nasz nr KRS 0000056901
Historia

Pierwsza SOS Wioska Dziecięca została założona w Austrii w 1949 r. W Polsce Wioski SOS istnieją od 1984 roku. Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce w Polsce zostało zarejestrowane w 1994 r. Obecnie prowadzimy 4 Wioski SOS i mamy pod opieką 850 dzieci i młodzieży.

Zobacz
Film o Wioskach
Chcesz zostać Rodzicem SOS?

Jeżeli pomoc dzieciom pozbawionym opieki
i ciepła rodzinnego jest Twoim życiowym
powołaniem, podejmij pracę jako
Rodzic SOS. Możesz zapewnić…
Dowiedz się więcej
E-kartki


Wyślij kartkę elektroniczną namalowaną przez dzieci z Wiosek SOS
Pomóż dzieciom teraz
Osobowości SOS
Hermann Gmeiner

Założyciel Wiosek Dziecięcych SOS Hermann Gmeiner

Twórca Wiosek Dziecięcych SOS pochodził z rodziny chłopskiej. Był przedostatnim spośród dziewięciorga dzieci Gmeinerów. Mając 5 lat stracił matkę, która -jak później napisał w swej książce - wpoiła w niego więcej niż cała szkolna edukacja. Jej ostatnie wypowiedziane przed śmiercią słowa: "Bądź zawsze dobry", towarzyszyły mu przez całe życie. Uważał, że śmierć matki wywarła istotny wpływ na powstanie jego życiowego dzieła - SOS Wiosek Dziecięcych. Po śmierci matki jej obowiązki przejęła najstarsza z rodzeństwa Elza. Troszczyła się o dom i wychowanie młodszego rodzeństwa w duchu tolerancji i poszanowania drugiego człowieka. To życiowe doświadczenie doprowadziło później Gmeinera do przekonania, że każdemu osieroconemu dziecku należy zapewnić poczucie bezpieczeństwa poprzez danie mu matki zastępczej. Może nią zostać kobieta, która jest w stanie bez uprzedzenia zaakceptować dzieci, które nie są jej własnymi. W ten sposób osobisty los Gmeinera - życie w rodzinnym domu bez matki, wśród braci i sióstr - stał się pierwowzorem SOS Wiosek Dziecięcych.

Wiedza szkolna, a szczególnie formalizm nauki w gimnazjum rozczarował Gmeinera. Marzył o studiowaniu dzieł filozoficznych i konfrontowaniu się z poglądami wielkich myślicieli, ale lekcje ograniczały się tylko do ogólnych przesłanek. Dla niego wiedza stanowiła odkrycie tajemnicy człowieka. Był wciąż nienasycony i niecierpliwy w jej zdobywaniu.

W 1940 roku Gmeiner musiał przerwać naukę w gimnazjum. Wybuchła II wojna światowa i został powołany do służby wojskowej. W roku 1945 powrócił z frontu, zdał maturę i rozpoczął studia medyczne w Innsbrucku. Pracując w organizacjach młodzieżowych poznał wielu nieszczęśliwych młodych ludzi, którzy często byli wykolejeni z powodu wczesnego sieroctwa. Zrezygnował więc ze swych planów życiowych. Nie ukończył medycyny, a życie swoje poświęcił osieroconym dzieciom. Razem z paroma młodymi zapaleńcami postanowił zbudować Wioskę Dziecięcą, w której wychowanie byłoby oparte na zasadach najbardziej nowoczesnych. Miały tam zamieszkać dzieci pozbawione rodziców.

Gmeiner widział w powojennych latach wiele cierpiących dzieci i wielkie potrzeby w zakresie opieki nad nimi. Niezliczone masy młodzieży stały się ofiarami tragedii. Nosiły na sobie piętno nie tylko fizycznego cierpienia, ale także moralnego i duchowego rozbicia, a nieprzezwyciężone bariery utrudniały drogę ich rozwoju. Świat, w którym żyły, w którym miały wyrastać na uczciwych członków ludzkiej społeczności, nagle okazał się miejscem, gdzie prawo i moralność nie mają miejsca.
Wiele dzieci wzrastało wśród ruin zbombardowanych miast lub obozach dla uchodźców. Wśród dorosłych panowały rozpacz, chaos i beznadziejność sytuacji. W tej niezdrowej atmosferze i najgorszym z możliwych środowisku wychowawczym prawość była u dorosłych rzadką cechą charakteru. Dzieci wzrastały często w poczuciu braku bezpieczeństwa, narażone na moralną nieprawość, obojętność, a nawet okrucieństwo. Były ignorowane nawet przez niezmienne przecież zasady prawa i porządku, nie potrafiły odróżnić dobra od zła, co normalnie przekazywane jest z pokolenia na pokolenie.

Cała przyszłość tych dzieci była narażona na niebezpieczeństwo poprzez to, że doświadczyły one upadku wszystkich dotychczasowych wartości. Organizacje charytatywne narodowe i międzynarodowe, religijne i prywatne robiły co mogły, aby uchronić bezdomne i włóczące się dzieci od zaniedbania i demoralizacji. Istniejące instytucje bowiem nie mogły poradzić sobie z wielkim napływem dzieci potrzebujących pomocy i ochrony.

Hermann Gmeiner przeciwstawił swą ideę beznadziejnej sytuacji panującej na ogół w 1949 roku w dziedzinie opieki nad młodzieżą. Jedyną możliwą formą, w której mogła się ta idea urzeczywistnić było stworzenie odpowiedniej instytucji. Stało się to dla Gmeinera po wielu przemyśleniach bardzo oczywiste. Powinno być to stowarzyszenie społeczne księży i sióstr, opiekunek i pracowników socjalnych. Wspólnym wysiłkiem powinni oni znaleźć rozwiązanie problemu opieki nad młodzieżą na poziomie odpowiadającym wymaganiom współczesnej cywilizacji. Stowarzyszeniu nadano łacińską nazwę "Societas Socialis" w skrócie "SOS". Jest to według Gmeinera nawiązanie do międzynarodowego hasła wzywającego pomocy na pełnym morzu: Save our Souls! (Ratujcie nasze dusze!).

W rezultacie w roku 1949 powstało w Innsbrucku założone przez Gmeinera "Towarzystwo Społeczne Dzieło Pomocy dla Osieroconych Dzieci", a także został ostatecznie określony ruch jako "SOS Wioska Dziecięca".

25 kwietnia 1949 roku z pomocą zwolenników odbył Gmeiner zebranie założycielskie, Towarzystwo Societas Socialis zostało urzędowo zatwierdzone. W ten sposób położono kamień węgielny pod późniejsze dzieło Gmeinera.

Początkowo Gmeiner chciał wpłynąć na czynniki odpowiedzialne, aby z funduszy przeznaczonych na cele opieki nad osieroconymi dziećmi zbudować pierwszą Wioskę. Dopiero, gdy jego zabiegi okazały się bezskuteczne zaczął organizować akcję społeczną. Początkowo nikt nie chciał pomóc, jednak Gmeiner ujął społeczeństwo prośbą o jednego szylinga na rzecz dzieci i akcja przerodziła się w potężny ruch. W ciągu jednego roku od położenia kamienia węgielnego w Imst powstało 5 domków jednorodzinnych, do których wprowadziło się 40 osieroconych dzieci wraz z 5 matkami. W 1953 roku Wioska w Imst liczyła już wówczas 10 domów, a 10 matek wychowywało 90 dzieci. W tym samym roku Hermann Gmeiner postanowił po raz pierwszy zaprezentować Wioskę prasie. Wtedy powiedział do dziennikarzy:

"W czasie wojny pewien rosyjski chłopieć uratował mi życie. Później, kiedy już studiowałem w Innsbrucku i jednocześnie pracowałem z młodzieżą - często miewałem przed oczami bladą, pociągłą twarz tamtego chłopca(...). A kiedy siedziałem(...) pochylony nad podręcznikami i skryptami dręczyły mnie wyrzuty sumienia. Wydawało mi się, jakbym zamierzał uciec przed potrzebami i nakazami czasu, a przecież nie miałem prawa być na nie głuchym(...). Pracowałem wówczas w ruchu młodzieżowym i poświęcałem każdą wolną godzinę powierzonym mojej pieczy chłopcom. Jednak wkrótce zrozumiałem, że to co robię poza studiami nie wystarcza. W moim życiu zaczęło się coś zmieniać. Pewnego razu uświadomiłem sobie, że moje życie tylko wtedy będzie miało sens, jeśli się sprawdzę jako opiekun tych bezradnych, w różne kłopoty uwikłanych młodych ludzi."

Pierwsza Wioska Dziecięca SOS nie była dużą placówką jak na owe czasy, ponieważ ani udogodnienia ani zasoby finansowe w jej wczesnym stadium nie mogły zapewnić pomocy zbyt dużej liczbie dzieci. Wszystko rozpoczęło się bowiem od skromnej sumy 600 austriackich szylingów. Ta suma wystarczyła jednak do zainteresowania małej grupki ludzi ideą SOS i do uzyskania nowej i dla tamtejszych czasów rewolucyjnej drogi rozwiązywania problemów opieki nad osieroconym dzieckiem.

wróć  
powered by prot - Profesjonalne Technologie